Właśnie zabijałem nawet przystojnego wampira, moim ulubionym sposobem - kontrolowaniem tasaków za pomocą powietrza, gdy usłyszałem głos za sobą. Spodziewałem się, co zobaczę, zanim się odwróciłem. A gdy to zrobiłem zobaczyłem dwóch facetów celujących do mnie z broni.
- Kim ty do cholery jesteś? – zapytał niższy z krótkimi włosami.
- Może ci odpowiem Dean, jak nie będziesz celował do mnie z broni. – odpowiedziałem i strąciłem im obu bronie z rąk za pomocą kontroli powietrza.
- Co jest, kurwa? – wykrzyknęli razem Sam i Dean.
- Chyba mamy do czynienia z pieprzoną wiedźmą. – powiedział Dean.
- A skąd cie zna, Dean? Spotkałeś go kiedyś? – powiedział Sam.
- Dean, Dean, nie obrażaj mnie. A Sam, sam powinieneś wiedzieć, że informacje dużo dają, a w połączeniu z waszymi zdjęciami na listach gończych, to chyba wszyscy z naszego światka was znają. – powiedziałem i zauważyłem, że próbują wyciągnąć następną broń. – A, a, a. Nawet nie próbujcie tego. Ani nie próbujcie uciekać. Tylko odpowiem na pierwsze pytanie Deana. – powiedziałem i ich trochę unieruchomiłem magią powietrza, a dla efektu dodałem trochę ognia.
- Shit. – powiedział Sam...
.....
To jest fragment ze spotkania Clay'a z Sam'em i Dean'em Winchester'ami. Później będzie całość, ale najpierw opowiem historię, tzn co jakie wydarzenia doprowadziły do tego spotkania.
A tak wyobrażam sobie Claya :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz