Clay Clash

środa, 10 lipca 2013

2. Sen

Ten sen był na prawdę ciekawy. Zdarzają mi się takie oparte na wspomnieniach z normalnymi ludźmi, których znałem jeszcze ze szkoły, zaraz przy tych, w których zabijam wampiry, demony i inne stwory.

Było to spotkanie po kilku latach od ukończenia szkoły. Siedziałem na auli, było sporo absolwentów. Siedziałem koło kilku osób z mojej klasy. Rozmawialiśmy, ale o niczym szczególnych. Z mojego gardła nie wydobywał się głos, z ich gardeł również. Nagle na scenę wszedł jakiś gruby facet i zaczął mówić. Zachowywał się jak prezenter telewizyjny. Już samym zachowaniem mnie wkurzał.
Nagle zwrócił się w moją stronę z pytaniem, które nie do końca zrozumiałem:

- Co ci się znudziło w życiu, że wybrałeś bycie homoseksualistą?! - krzyknął, z wyrzutem i zarzutem.

Zdenerwował mnie, miałem zamiar tylko odlecieć (dosłownie leciałem, dzięki mojej magii), torba jechała za mną. Torba - kolejny aspekt mojego życia, życia w podróży. Już miałem opuścić aulę, ale odwróciłem się z zamiarem przestraszenia go na śmierć. Najpierw spowodowałem pojawienie się konarów drzew na suficie, które zmierzały w stronę tego idioty. Gdy go już przytrzymały to ja przyleciałem bardzo szybko do niego ze słowami na ustach: "BUUU!!!" I wtedy on darł się jak zarzynany. Sprawiło mi to dużą przyjemność. I wtedy się obudziłem.